Fenomen "puszystego designu"

Fenomen "puszystego designu"
 
Komfort, miękkie kształty i organiczne formy-w 2021 roku do wnętrz zapraszamy eskapizm. Trend z angielskiego nazywany „chubby design”, co można przetłumaczyć jako „puszysty design”, bierze swoje początki z przecięcia inspiracji maksymalistycznymi tendencjami, buntu przeciwko klasycznie rozumianemu „dobremu smakowi”, kojarzonemu dotąd z minimalizmem, i psychologicznej potrzeby bezpieczeństwa, która w modzie i wystroju wnętrz manifestuje się zwłaszcza w niestabilnych czasach. Trudno więc dziwić się, że początki tego trendu sięgają roku 2008 i wielkiego kryzysu finansowego, jednak, co ciekawe, dopiero w 2020 roku nowy styl jak burza rozprzestrzenił się w social mediach-zakochały się w nim blogerki, projektanci wnętrz i my również.
 
 
Odpoczynek w chmurach
 
Silnie zakorzeniony w naszej potrzebie by dom był bezpiecznym sanktuarium, „puszysty design” naturalnie wyzwala w nas poczucie spokoju. Miękkie, faliste linie sofy, czy fotela otulają nas, dając nam kojące poczucie bezpieczeństwa. Rezultatem przeniesienia całej uwagi na tworzenie wnętrz, w których możemy czuć się dobrze 24/7, jest odejście od królującego przez kilka ostatnich lat stylu mid-century modern i poszukiwanie nowych, funkcjonalnych rozwiązań, dzięki którym nawet nieustanne przebywanie w domu nie męczy, a uspokaja i pomaga się zrelaksować. Nowa moda zainspirowała wielu młodych projektantów, jednak rzuciła również światło na wiele klasycznych projektów ubiegłego stulecia. Tak oto, przypominający chmurkę, która zabłąkała się w naszym salonie, fotel Pacha marki Gubi znalazł się na Instagramowych kontach wszystkich niemal blogerek, często w towarzystwie miękkich puf, w stylu pufy Rico od Ferm Living, obłych sof i mimetycznych mebli formą przypominających często fantastyczne kreatury.
 
 
 
 
Ucieczka od codziennosci
 
 
W duchu nowego trendu proste surowe dodatki kojarzone z minimalizmem zastąpione zostały przez organiczne, faliste kształty luster, wazonów i innych dekoracji. Z jednej strony inspirowane naturą, z drugiej kompletnie abstrakcyjne, często z dodatkiem ekscentrycznego koloru-dekoracje nadają wnętrzu bardziej przytulny, domowy charakter, którego instynktownie poszukujemy, w czasie, gdy przestrzeń mieszkalna staje się właściwie jedyną, w której przebywamy. Trendowi „puszystego designu” towarzyszy dziecięcy wręcz eskapizm-generacyjna potrzeba oderwania się od chaotycznej codzienności i powrotu do beztroskiego czasu, gdy najbezpieczniejsze schronienie znajdowało się w ramionach rodziców. Za tą potrzebą właśnie podąża pragnienie by to nasze mieszkanie stało się bezpieczną ostoją przynoszącą radość i relaks. Taki efekt możemy z łatwością osiągnąć przy pomocy nawet kilku niewielkich dodatków o ciekawej formie. Fantazyjnie pofalowane lustro Pond, czy stolik Rotben od Ferm Living lub świecznik W&S marki HAY, to niewielkie przedmioty, które nadadzą wnętrzu bardziej przytulnego i magicznego charakteru.
 
 
Fala światła
 
Do pojawienia się "falistego designu" świat zaczął przygotowywać się już w 2015 roku. To wtedy motyw fali pojawił się jako inspiracja dla oświetlenia, by następnie rozprzestrzenić się na inne elementy wystroju wnętrz. Choć obecnie w social mediach możemy znaleźć wiele zdjęć mieszkań urządzonych całkowicie w duchu „puszystego designu”, dodatek obłej, ciekawej w formie lampy, która otuli pomieszczenie falą miękkiego światła nadając mu bardziej nierzeczywistego wyrazu to zabieg absolutnie wystarczający, by nasza przestrzeń stała się bardziej relaksująca zyskując przy tym modny wygląd.
 
 
 
Psychologia puszystości
 
Za kojącym wpływem otaczania się obiektami o falistych i organicznych formach kryje się również psychologiczne wyjaśnienie. Przedmioty o miękkich liniach podobniejsze są do kształtów naturalnie występujących w naturze, a co za tym idzie nasze oko jest do nich bardziej przyzwyczajone, przez co odbiera je lepiej niż ostre, kanciaste konstrukcje. Podobnie rzecz ma się z kolorami, od czerni i bieli, które w naszym naturalnym otoczeniu praktycznie nie występują, nasz umysł preferuje barwy naturalne i pastelowe. „Puszysty design” jest więc dla nas obiektywnie przyjemniejszy w odbiorze, co czyni go niezwykle atrakcyjnym, w czasie, gdy jak nigdy potrzebujemy czuć się dobrze i bezpiecznie. W czasach niepewności i ciągłego niepokoju dekorowanie wnętrza przynoszącymi radość obiektami daje nam swego rodzaju poczucie kontroli, gdy jak dzieci dające upust swojej kreatywności, możemy dzięki odpowiedniemu dopasowaniu kształtów i kolorów odnaleźć w puszystości to, czego pragniemy najbardziej-komfort.
 
 
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium