Cluttercore - kreatywny chaos

Cluttercore - kreatywny chaos
 
Skandynawskie wnętrza często błędnie kojarzone są z surowym minimalizmem-bielą, szarościami i ograniczeniem dodatków do minimum. Obecnie styl skandynawski można podzielić na wiele estetycznych kategorii, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Od klasycznego monochromatycznego stylu skandi, poprzez bliższy naturze styl rustykalny aż do ciepłego i przytulnego new nordic. Ostatnio skandynawskie influencerki zakochały się jednak w zupełnie nowym trendzie. Cluttercore to totalne przeciwieństwo tradycyjnie rozumianego minimalizmu oraz celebracja codziennego chaosu, w jakim znaleźliśmy się, gdy nasze domy zmieniły się z miejsc wypoczynku w wielofunkcyjne przestrzenie, gdzie przyszło nam pracować, relaksować się i po prostu żyć.
 
 
Więc czym dokładnie jest cluttercore? Angielskie słówko powstało z połączenia słów „clutter” oznaczającego nieład lub bałagan i „core” oznaczającego rdzeń. Można więc przyjąć, że w ogólnym rozumieniu „cluttercore” oznaczać będzie celowy bałagan stanowiący rdzeń wystroju wnętrza. Według tej nowej, popularnej obecnie zwłaszcza na Instagramie i Tiktoku, filozofii, więcej znaczy więcej. Cluttercore nakłania nas do otaczania się przedmiotami, jednak nie stoi wcale po stronie bezrefleksyjnego zbieractwa. Sedno nurtu polega bowiem na celebrowaniu przedmiotów sentymentalnych, tworzących nasze poczucie komfortu i czyniących dom przytulną i kojącą przestrzenią. Nie bez przyczyny trend narodził się pod koniec 2020 roku, gdy zamknięci w domach coraz bardziej potrzebowaliśmy przestrzeni praktycznej i wielozadaniowej, mieszczącej w sobie wiele aspektów naszego życia jednocześnie. Sytuacja sprawiła, że królująca wcześniej moda na bezkompromisowy minimalizm po prostu straciła na praktyczności. W przedmiotach zaczęliśmy szukać komfortu i radości a nasze domy stały się tego bezpośrednim odzwierciedleniem.
 
 
Przytulne dodatki
 
Cluttercore nie miałoby racji bytu bez dodatków i przedmiotów czysto dekoracyjnych. To one tworzą poczucie przytulności i nadają każdemu wnętrzu w tym stylu absolutnie unikatowy charakter. Nie znaczy to jednak, że obiekty dekoracyjne mają być jedynie niepraktycznymi zbieraczami kurzu. Ideą cluttercore jest bałagan niepozbawiony dużej dozy kreatywności. Przedmioty, którymi się otaczamy mają przede wszystkim sprawiać radość. Figurki, wazony czy świeczniki w duchu cluttercore aranżowane są w przemyślane domowe ekspozycje intrygujące dla oka, przepełnione pozornie tylko przypadkowymi połączeniami barw, form i materiałów. Przedmioty są tu więc celebrowane i traktowane z miłością, a pozorny chaos w rzeczywistości pozostaje pod pełna kontrolą. Jeśli jednak urządzenie całego mieszkania, czy nawet pomieszczenia w tym duchu, wydaje się być zbyt ekstrawaganckie, polecamy stworzyć jeden kącik dedykowany cluttercore i wypełnić go dekoracyjnymi przedmiotami o wartości sentymentalnej, które poprawią nastrój ilekroć na nie spojrzysz.
 
 
 
 
Gratka dla czytelników
 
 
Nowy trend z pewnością ucieszy fanów czytelnictwa, którym opanowanie książkowego bałaganu przychodzi z trudem. Twoja domowa biblioteczka pękająca w szwach i niepostrzeżenie wymykająca się regałowym półkom nie musi być już powodem trosk. Książki ściśnięte na regale, zalegające w stosach na podłodze czy parapecie nie są już świadectwem bałaganiarstwa – teraz to cluttercore. Idąc za nową modą, eksponuj swoje ulubione tytuły np. na kolorowym regale SHELVING UNIT marki HAY, albumy wyeksponuj na stoliku kawowym, a całą resztę książek bez wyrzutów sumienia pozostaw w dekoracyjnych stosach choćby na dywanie. Jeśli ktoś posądzi Cię o bałaganiarstwo, powiesz, że to cluttercore.
 
 
Ściana niepoukładana
 

Jeśli wolisz pozostawić swoje wnętrze wolne od nadmiaru przedmiotów, cluttercore można wprowadzić w domu również w lżejszej wersji-tworząc „niepoukładaną” galerię sztuki na jednej ze ścian. Aby nadać jej bardziej „zabałaganiony” wygląd użyj grafik i obrazów o różnych rozmiarach i kształtach, powieś je blisko siebie, tak by tworzyły pozorny tłok i zadbaj o ciekawe, lecz harmonijne połączenia kolorystyczne. Taka prywatna galeria sztuki nada nawet minimalistycznemu mieszkaniu bardziej przytulnego charakteru oraz będzie świetnym pretekstem do rozmów  odwiedzającymi Cię znajomymi.

 
 
 
Kuchenne zamieszanie
 
Utrzymanie idealnego porządku w kuchni bywa dużym wyzwaniem. Misy, słoiki i pojemniki, których często używamy podczas kuchennych eksperymentów bywają trudne do ukrycia. Cluttercore pozwala dumnie je wyeksponować, zamiast chować w głębi kuchennej zabudowy. Kuchenną ekspozycję możemy stworzyć zarówno z zastawy stołowej, która wcale nie musi składać się z idealnie do siebie pasujących elementów, jak i z różnego rodzaju pojemników czy sprzętów AGD, które chcemy mieć zawsze pod ręką. Pozostawienie akcesoriów kuchennych na widoku nie tylko skróci czas niezbędny na poszukiwania ich w szafkach podczas gotowania, ale nada kuchni bardziej zapraszający wyraz czyniąc ją przestrzenią nie-idealną, ale przyjaźnie zamieszkaną, zapraszającą do wspólnego gotowania i jedzenia.
 
 
 
Przestrzeń na kreatywność
 
Choć dla zaciętych fanów minimalizmu cluttercore może wydawać się jedynie pretekstem do utrzymywania we wnętrzu bałaganu, nic bardziej mylnego. W rzeczywistości trend ten jest celebracją kreatywności, czerpiącą wiele z zyskującej coraz bardziej na popularności mody na rękodzieło oraz rosnącego zamiłowania do przedmiotów „niedoskonałych”, niosących za sobą wartość emocjonalną, oryginalnych i wyjątkowych.
 
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium