POCHWAŁA NIEDOSKONAŁOŚCI



Od kilku już tygodni internetowa społeczność, a przede wszystkim twórcy i użytkownicy portali poświęconych tematyce lifestyle, modzie, dekoracji i architekturze wnętrz, niczym mantrę powtarza jedno pojęcie – WABI-SABI. Słowo brzmiące niczym zaklęcie lub nazwa egzotycznej potrawy, jest w rzeczywistości nośnikiem prawdziwie filozoficznych treści. Jak określił to Leonard Koren, jeden z głównych badaczy tematu:

Najbardziej rzucającą się w oczy i charakterystyczną cechą tradycji japońskiej, która zajmuje w niej mniej więcej taką samą pozycję, jak greckie ideały piękna i perfekcji w kulturze zachodniej, jest właśnie WABI-SABI.
Koren L., Wabi-Sabi for Artists, Designers, Poets and Philosophers, tłum. frag. Aleksandra Kargul, 1994

WABI-SABI to zatem jeden z elementów tradycyjnej estetyki japońskiej, w którym to nacisk położony jest na dwie jakości przedmiotów codziennego użytku: ich niedoskonałość i czasowość. Można zadać pytanie, jak to możliwe, że tego typu myśl znalazła centralne miejsce w filozofii Kraju Kwitnącej Wiśni, znanego przecież z wytwórstwa najwyższej próby? Spieszymy z odpowiedzią!

Wyjaśnienie przynoszą już same językowe składowe pojęcia. WABI odnosi się do wszystkiego, co charakteryzuje rustykalna prostota. Kierując się tym tłumaczeniem, każda anomalia pojawiająca się w procesie ręcznej produkcji (wygięcie szkła, odciski palców lub ślady tłoczenia w glinie, nitka w innym odcieniu w wątku tkaniny itp.) nie stanowi wady, lecz cechę jednostkową każdego przedmiotu, zaświadczającą o jego unikalnym, niepowtarzalnym charakterze. Niedoskonałość nie ma tu zatem wydźwięku negatywnego, wręcz przeciwnie – to właśnie ona jest tu wyznacznikiem indywidualnego piękna obiektu. Z kolei SABI, to określenie na to, co zyskuje walor wraz z wiekiem. Czasowość w tym odłamie japońskiej estetyki nie jest więc utożsamiana z rozpadem czy brakiem solidności, lecz ze stopniowym zyskiwaniem coraz większej szlachetności. Piękno, według Japończyków, tkwi w śladach zużycia i napraw oraz w nawarstwiającej się patynie. Warto przy tej okazji wspomnieć o jednej z tradycyjnych daleko-wschodnich technik o nazwie KINTSUKUROI (co tłumaczy się dosłownie jako „złota naprawa”), w której pobita ceramika zyskuje nowe życie, poprzez sklejenie i podkreślenie miejsc pęknięć lakierem wymieszanym ze sproszkowanym złotem, srebrem lub platyną. Sam charakter przedmiotu stanowi tu jednak jedynie początek. Najważniejszym aspektem WABI-SABI jest to, jakie odczucia wywołuje owa estetyka u stykającego się z nią człowieka. A ma ona nieść ze sobą uspokojenie, wyciszenie oraz delikatną melancholię pozwalającą na docenienie naturalnych walorów przedmiotów i zjawisk. Czynić nas bardziej uważnymi i świadomymi z jednej, oraz zrelaksowanymi z drugiej strony.

Jakie cechy samego przedmiotu są kluczowe dla estetyki WABI-SABI? Szczególne znaczenie mają tu: prostota formy, jej asymetria, pewna szorstkość czy surowość całości, ale także ergonomia i wykonanie z poszanowaniem dla właściwości materiału oraz środowiska, z którego go pozyskano. Istotnym aspektem jest także bliskość człowiekowi, czy swoista intymność przedmiotu, dlatego obiekty o cechach WABI-SABI, to zazwyczaj drobne rzeczy codziennego użytku – kubki, miski, dzbanki czy tkaniny.

Wszystkie te cechy czynią estetykę WABI-SABI wyjątkowo bliską stylowi skandynawskiemu. Ze względu na uwarunkowania geograficzne i ekonomiczne, w nim także kluczową rolę odgrywa poszanowanie materiału i środowiska naturalnego. Skandynawowie, podobnie jak Japończycy, upodobali sobie także minimalistyczną formę obiektów, których podstawowym zadaniem jest bycie funkcjonalnymi i solidnymi tak, aby mogły służyć kilku pokoleniom użytkowników (pomyśleć tu tylko o stole czy drewnianej podłodze, które noszą na sobie ślady całego rodzinnego życia i które, pieczołowicie odnawiane, mają ogromne znaczenie dla wszystkich mieszkańców północy). Nie dziwi zatem, że echa WABI-SABI coraz częściej widoczne są w produktach duńskich, szwedzkich czy norweskich marek.

Doskonałym przykładem jest tu najnowsza kolekcja Ferm LIVING. Cała seria zastawy stołowej NEU jest wręcz hołdem dla tej stylistyki. Proste, w samej formie inspirowane zresztą przedmiotami japońskimi, dzbanki, kubki i talerze wykonane z glazurowanej ceramiki w kolorze zgaszonej, przydymionej zieleni ozdobione zostały lekkimi przetarciami w naturalnym odcieniu. Znajdując się na odwodzie lub w miejscach najczęściej dotykanych (np. na uszku filiżanki) podkreślają fragmenty obiektu najbardziej wystawione na użytkowanie, a tym samym jego podstawową funkcję. Pozostają one przy tym szalenie estetyczne, wprowadzając do twojej kuchni czy jadalni spokojny, lekko rustykalny klimat. Innymi przedmiotami z najnowszej kolekcji Ferm LIVING, które odwołują się do koncepcji WABI-SABI są m.in. tacki i kandelabry COUPLED oraz świece SCENTED. W serii COUPLED wykorzystano walory estetyczne patynowanego metalu, który ciekawie mieniąc się w słońcu, tworzy prostą, ale wyjątkowo ekskluzywną dekorację. Świece SCENTED natomiast, oprócz wspaniałego, delikatnego i długotrwałego zapachu, przynoszą wytchnienie dzięki nieregularnemu, przyjemnemu dla oka wzorowi z glazury, jak gdyby spływającemu po ceramicznej otulinie, który odwzorowywać ma powoli zastygający wosk.


Przedmioty z kolekcji Ferm LIVING (od lewej: seria zastawy NEU, świece SCENTED, taca COUPLED)

Podobnie w kolekcji HAY znajdziemy przedmioty o „niedoskonałym” sznycie. Wykonany z dmuchanego szkła dzbanek JUG zdaje się giąć pod własnym ciężarem, jakby pracował nad nim niedoświadczony wciąż pracownik huty. Ta lekka anomalia sprawia, że dzbanek w pewien sposób odwzorowuje także charakter znajdującego się w nim płynu, w nieoczywisty sposób podkreślając swoje zastosowanie. Kosze BAST natomiast, plecione ręcznie z włókien łykowych, przyjmują nieregularną, naturalną i całkowicie indywidualną formę.


Przedmioty z kolekcji HAY (od lewej: dzbanek JUG i kosz BAST)

Nawet tak nastawiona na współczesne wzornictwo marka jak Normann Copenhagen proponuje w swojej kolekcji kilka produktów o wyjątkowo rustykalnym charakterze. Forma kubka i karafki z serii JUNTO zainspirowane została tradycyjnymi hiszpańskimi naczyniami, tzw. botijo, co czyni ją jednocześnie surową i przyjemną, przywodzącą na myśl zarówno pracę ludzkich rąk, jak i ciepło domowego ogniska. Tak jak botijos, JUNTO wykonana została z terakoty, cenionego ze względu na właściwości chłodzące materiału towarzyszącego ludziom od setek lat. Surowość, szorstkość oraz unikalność cechuje natomiast, stworzone z naturalnych kawałków kamienia wulkanicznego, wieszaki STONE. Projektantka Helga Sigurbjarnadottir wpadła na pomysł ich wykonania podczas spaceru, zainspirowana otaczającym pięknem wybrzeża i wyrzuconych przez morze kamieni, co stanowi przykład na to, jak istotną część WABI-SABI stanowi relaks i mindfulness. Może i wy je sobie podarujecie? 


Przedmioty z kolekcji NORMANN COPENHAGEN (góra: wieszaki STONE, dół: kubki i karafka JUNTO)

tekst: Aleksandra Kargul

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium